Fundacje Rodzinne pod ostrzałem. Dlaczego musimy ich bronić przed ciągłymi zmianami

Wokół fundacji rodzinnych w Polsce od początku ich powstania występuje atmosfera podejrzliwości: pomimo tego, że można je zakładać dopiero od kilku lat jak bumerang wraca temat ich „uszczelnienia”, „ograniczenia katalogu działań” i „zamykania furtek optymalizacyjnych”. Z jednej strony padają deklaracje o wspieraniu wielopokoleniowych firm i kapitału prywatnego, z drugiej – co chwilę pojawiają się informacje o planowancyh zmianach. 

Fundacje rodzinne należy bronić przed nieustannymi zmianami, bo w obecnej formie są jednym z nielicznych narzędzi, które realnie wzmacniają stabilność polskich firm rodzinnych. A państwo, jeśli ma działać zgodnie ze strategią rozwojową powinno dążyć właśnie do  tego: przewidywalnych właścicieli, długoterminowych inwestycji, spokojnej sukcesji i mniejszej liczby sporów majątkowych.

1. Fundacja rodzinna przede wszytkim instrument umożliwiający sukcesję.


Największym nieporozumieniem jest sprowadzanie fundacji rodzinnej do roli „optymalizacji podatkowej”. Oczywiście, prawo podatkowe jest częścią układanki. Ale faktyczny cel działania fundacji rodzinnych jest inny.
Fundacja rodzinna pozwala rodzinie zrobić to, czego polski system prawa spadkowego  często nie potrafi: utrzymać niezakłóconą działalność firmy. Celem jest przede wszystkim ograniczenie konfliktów i rozdrabniania udziałów w Spółkach.
Jeśli więc słychać głosy: „ograniczmy działanie fundacji rodzinnych, bo mogą być użyte do optymalizacji podatkowych”, to przede wszystkim należy się zastanowić jak takie zmiany wpłyną na możliwość realizacji przez funddacje rodzinne swoich podstawowych celów związanych z sukcesją. 

2. Ciągłe zapowiedzi zmian nefgatywnie oddziaływująna to,  co w fundacji najistotniejsze: długoterminowy horyzont zarządzania majątkiem.


Fundacja rodzinna ma sens tylko wtedy, gdy działa w perspektywie wieloletniej.
Dlatego największym wrogiem fundacji jest niestabilność legislacyjna. Kiedy przedsiębiorcy słyszą co chwilę: „będą zmiany”, „zawęzimy zakres”, „zlikwidujemy preferencje”, to podważany jest sam sens istnienia fundacji rodzinnych. 


3. „Ograniczenie zakresu działania fundacji” to hasło, które podważa sens działania fundacji.


Dlaczego? Bo majątek rodzinny to nie tylko udziały w spółce. To często nieruchomości, wierzytelności, portfele inwestycyjne, a czasem aktywa, które wymagają aktywnego zarządzania. Jeżeli ustawodawca zacznie mechanicznie zawężać katalog działań, to bardzo łatwo “wylać dziecko z kąpielą”: fundacja stanie się „właścicielem ze związanymi rękami”. A właściciel ze związanymi rękami nie buduje wartości. On ją traci.
Najgorszym scenariuszjto taki, w którym w imię walki z marginesem przypadków regulujemy cały rynek tak, że rozsądnie działająca fundacja przestaje być mieć sens.

4. Argument, którego brakuje w debacie publicznej: fundacje rodzinne budują polski kapitał


W Polsce często narzekamy, że mamy za mało dużych, prywatnych, polskich firm. Ale kiedy dostajemy narzędzie, które pomaga takim firmom przetrwać zmianę pokoleniową, od razu pojawia się impuls, żeby nakładać na nie drastyczne ograniczenia.

Fundacja rodzinna, używana zgodnie z jej ideą, to mechanizm kumulacji kapitału: pieniądze zostają w strukturze, są rozsądnie reinwestowane, finansują rozwój, edukację i bezpieczeństwo rodziny. To dokładnie to, co robią rozwinięte gospodarki: wzmacniają stabilność własności prywatnej, bo wiedzą, że z tego rodzą się inwestycje I dobrobyt całości społeczeństwa.

Jeśli państwo będzie traktować fundacje coraz bardziej podejrzliwie, przedsiębiorcy będą szukać stabilności gdzie indziej – w innych jurysdykcjach albo w bardziej złożonych strukturach. Wtedy przegrywamy wszyscy: budżet, rynek pracy i długoterminowy rozwój Polski.

5. Fundacje rodzinne trzeba bronić przed nerwowymi I nieuzasadnionymi zmianami  bo polska gospodarka potrzebuje stabilnych firm rodzinnych.

Jednocześnie trzeba promować standard „dobrej fundacji”, czyli takiej, która:
• ma sens sukcesyjny i biznesowy,
• ma klarowny ład decyzyjny,
• ma przejrzyste zasady świadczeń,
• oddziela działalność operacyjną od inwestowania,
• dokumentuje decyzje i działa przewidywalnie.

Fundacje rodzinne to jeden z najważniejszych kroków w kierunku dojrzałego podejścia do sukcesji i budowania kapitału w Polsce.


Nasze Stowarzyszenie będzie bronić fundacji rodzinnych przed ciągłymi zmianami.  Nie pozwolimy zniszczyć mechanizmu, który wreszcie pozwala polskim firmom rosnąć i osiągać coraz większe sukcesy.

Sprawdź inne aktualności: